czwartek, 13 marca 2014

M

Od tylu lat.
Z roku na rok piękniejsze,mądrzejsze i pełne doświadczeń..
Weekend przepijemy za me zdrowie.
czyż nie?

środa, 12 marca 2014




pojawiasz się zawsze wtedy,gdy już nie ma odwrotu..a marzenia? Marzenia są wtedy tylko wspomnieniami.

poniedziałek, 10 marca 2014

czwartek, 6 marca 2014

mirror

Ty budzisz się,otwierasz oczy,wstajesz,jesz,żyjesz,niby czujesz,ale sam nie wiesz do końca jak to jest,nie przywiązujesz do tego większej wagi. Pędzisz,próbujesz utrzymać równowagę. Trzymać fason i być z klasą,czyż nie? Dopasowujesz się do środowiska i zmieniasz się jak ludzie w szkole wielkiej przyszłości i krótkich lekcji. Tak sobie trwasz w tym o próbujesz układać. Dążysz do znalezienia grupy,wydaje Ci się,że przegrasz jeśli zostaniesz sam. Bo w końcu co to za lamus bez ziomków lub gorzej. Jaki musi być okropny skoro nikt go nie chce. Otóż nie. Nie każdy jest warty naszej uwagi. Po co? Po co na siłę szukać? Miłości czy czegokolwiek? skoro zostałeś sam..najwidoczniej to nie byli Twoi ludzie. 'Twoi' ludzie gdzieś tam są,ale to nie my. Kiedyś dla nich będziesz idealny dla nas jesteś wkurwiający i zjebany..tak już wyszło. No więc kroczysz przez to życie nie próbując go przeżywać. Żyjesz by żyć. Myślisz,że kochasz gdy tak naprawdę nie czujesz nic. To się tylko tak wydaje,dziwne nie? Że blokuję się przed bólem,bo kiedyś bardzo mnie skrzywdzono. Pomyślisz sobie..Twoja krzywda jest niczym. Ale to ja chowam się w sobie i zmieniam przez ból. Nie jestem tym samym człowiekiem i trochę tak już zostaje. Nie wstajesz z moim mózgiem i sercem. Nie wiesz co w nim mam. Nie wiesz jak dużo potrafię i ile mi leży na sercu. Ile chorób zdiagnozowałby mi pseudo psychiatra i jak bardzo odbiegam od standardowej mnie. Ty nie płaczesz razem ze mną i nie czujesz mojej pustki. Nie wypełniasz mnie-wiec nie wiesz. Często mysle..ciekawe jak można ją kochać. Ale on ją kocha,nie Ciebie i nie mnie. Tylko ją. Ciekawe za co 3 lata nie umie żyć i z nią i bez niej? nie wiesz tego..kurwa ja tym bardziej. A chciałabym znać receptę na prawdziwe uczucie,którym J darzyła ravała. Którym ja darzyłam siatkarza. Ale kiedyś podniosę głowę,popatrzę w gwiazdy,zrzucę doświadczenia,wypiję żubra i powiem,że Cię kocham. Będziesz moim 'shshs' będziesz mą miłością.

piątek, 28 lutego 2014

Wybrałeś,wybraliście. Na samym początku,bo to od tego się wszytsko zaczęło. Od wyboru,szaleństwa,nadziei. Wybrałeś życie które było cudem,darem i jedynym co dostałeś od losu. W głowie milion myśli,każdego dnia inaczej. Wątpliwości,wykroczenia,zmiany,przeszkody. We wszytskim miłość? Dziś już tego nawet nie wiem. Wybrałeś nas. Byłyśmy z Tobą i chciałyśmy być,a ty byłeś wszystkim co mamy. Jedynym wsparciem i zaufaniem. Mijały dni i mijały lata. Dziś już nawet nie wiem ilu rzeczy nie zauważałam. Ile pominęłam,ile mi umknęło. Żałuję,chciałabym cofnąć to wszytsko o obejrzeć w zwolnionym tempie i z innej perspektywy. Znów wybrałeś. Nasz idealny obraz i wszystko co mamy ginie. Zostaje zrujnowane i poszarpane na kawałki. Już nie ma nas,już nie wracamy do tego samego domu-dziś jadę do Ciebie.Ty wracasz ode mnie.Wybieraliście oboje przez te wsyztskie chwile i ponosiliście porażki,za które winiłam się ja. Które do tej pory leżą na mych barkach i sprawiają,że od 6 lat płaczę tylko z jednego powodu. A kiedy widzę jaki zgotowałeś nam los..rzeczywistość. Nie umiem mówić już nic. Plastikowe szczęscie,które narysowałeś sobie bardzo niestarannie. Odebrana nadzieja i wiara,lęk,brak kontroli. Łzy,ból,panika. Dzień za dniem to samo w głowie. Nie chcę wiedzieć dlaczego. Nie chcę burzyć Twojego świata. Nie będę Cię już dłużej uświadamiać. Nie poradzisz sobie,gdy wyjdziesz z klatki. Tak jak ja. Zobaczyłam to wszystko wyraźniej. Nie chcesz wiedzieć co przechodzę.
We wszytskim miłość? Dziś już tego nawet nie wiem..



studniowka XD






Nie ma we mnie strachu jestem spokojny
bo nie mogę nic stracić i niczego udowodnić
spadam w dół, lecę i czuje że jestem wolny
To nic nie kosztuje zabierz mnie wszystko jedno gdzie.

niedziela, 23 lutego 2014

czwartek, 20 lutego 2014


jest źle. 
Wtedy było lepiej chociaż pewnie narzekałam na wiele czynników. 
Że nie ma tego,który był,że coś się nie ukada,że ktoś miał mnie w dupie,że kogoś nie było. Wciąż te same problemy.Wciąż te same twarze,a ja mam tak dosyć monotonii.Słucham nawet innej muzyki tylko po to by poczuć coś innego...lepszego?Już nawet tego nie potrzebuję. Chcę tylko odmian,ścięcia włosów i -5 kg...
chcę być kimś ze snu. Julką ze snu...chcę żeby M była tak blisko jak na górze.
Żebym już nie wkurwiała się wszystkim co jest TU TAM I WSZĘDZIE. Gdyby nie to,że znów nie gadamy mamo poszlabym się Ci wyżalić. 
Gdyby nie to,że już Justynko prawie nas nie ma,a ty nawet tego nie zauważyłaś.
 I żyjesz w pędzie w ktorym zwyczajnie nie ma na mnie miejsca..pewnie nie płakałabym jak teraz. Wiesz co? już prawie nie mam siostry. I to boli mocniej niż każda porażka której doświadczam. Nie słyszę bicia serca,już nie głaszczesz mnie po ręce. 
Czemu zniknęłam? Czemu zniknęłaś? czemu mam więcej do powiedzenia niż ty i wszyscy wokół. Nawet mój pseudo ukochany. Pomocy. 
A GDYBY TAK
ZACZĄĆ MÓWIĆ O UCZUCIACH

niedziela, 26 stycznia 2014

You're gone.

:* 


Chciałabym żebyś mnie kochał i był takim pierdolonym romantykiem jak na początku.
Zrobiłeś to specjalnie,prawda?
Tęsknię jak cholera szczegolnie w nocy,ale nic na siłe.
Lepiej mieć wyjebane kotku :)
Kiedyś jak dowiesz się co oznacza przymiotnik płytkie w przenośnym znaczeniu,będzie można opisać Cię jednym słowem :)
Wierę,że gdzieś jest ukryte szcęście tylko dla mnie.
I musi być wielkie skoro tak długo na nie czekam.

środa, 22 stycznia 2014

haj mi daje głos


nie zawsze jest tak jak chcemy
niestety znów mnie to spotyka
niech sen się ziści
niech te testy miną jak pstrykniecie palcami
gdyby tylko chociaż raz
było idealnie

wtorek, 21 stycznia 2014

wyrywa się

Kocham Cię
po prostu kocham
niewyobrażalne
a jednak prawdziwe
bądź przy mnie
niech będzie jak przed momentem
niech słodkie słowa
oplatają moją duszę
mój umysł
niech Twój dotyk
będzie nieodłącznym elementem
naszej układanki
potrzebuję Cię
Twojej bliskości
i wszystkiego
co z Tobą związane
Moja dusza płacze
i tęskni
to coś
czego nie czułam tak dawno.
Arentowicz
powierzchowna
infantylna
istoto
ludzka.

niedziela, 19 stycznia 2014

come back



 Mniej więcej tak wyglądał mój czas podczas nieobecności tutaj,miałam kilka cholernych trudności z którymi chcę się z Wami podzielić.Nie da się ukryć,że nie czyta tego duża grupa ludzi.Ale w sumie nie liczy się ilość tylko jakość.Nie do końca się z tym zgadzam.Nie do końca zgadzam się ze wszystkim co mnie otacza.Wręcz przeciwnie.Gdybym mogła poobrzucałabym swoim tokiem myślenia i poglądami każdą małą cząsteczkę wszechświata, twierdząc,że jego posunięcia są zwyczajnie SPIERDOLONE.Mało wyrafinowane słownictwo,ale jestem u siebie.Dosłownie i w przenośni,Ukrywam się i pragnę stać na scenie.Nic się nie zmieniło.Nie wiem czemu jestem taka uparta.Dziś to już chyba nie upartość co strach przed odrzuceniem i tęsknota wymieszana z goryczą dnia codziennego.Ileż łez spłynęło w ostatnim czasie?Szczerze mówiąc dużo.Szczególnie wczoraj na "Szkole uczuć".I kilka dni temu przy rozmowie z ojcem,która wgniotła mnie w ziemię i pokazała jak bardzo to jeszcze we mnie żyje i jak bardzo chce się wydostać w postaci łez,krzyku,przekleństw,krwi i innych dosyć drastycznych wrażeń.To jak naznaczenie.Jestem ukruszona,mam znamie jak ten jebany Potter.no Cóż  może przejdę do historii poprzez swoją manie na punkcie kontaktów z ojcem,który wykreował początkowy obraz J.Arentowicz.Potem zmieszał z ziemią i pozwolił odetchnąć na nowo nawet nie zdając sobie z tego sprawy.Jak śmiesznie,prawda?Nie śmiejesz się.Ja też nie.Ja chcę krzyczeć,płakać i zmienić to co pokazuje mi los.Nie umiem-TY też nie.Gubisz się jak ja.To spowodowane naszym podświadomym połączeniem,które jest silniejsze niż nam się wydaje.Możliwe,że nic nie wiem.Albo wiem,ale ty dowiesz się o tym później.Możliwe,że ten powrót do blogspota jest tylko dlatego żebyś wiedziała co u mnie.Może ta notka to streszczenie?Nie wiem,to tylko notka.Moje myśli wyklikane na tym beznadziejnym ujebanym w żarciu komputerze,który dawno powinien być oczyszczony z miliona moich zdjęć nadających się tylko i wyłącznie do śmieci.Zdjęcia ostatnio mają dla mnie wielkie znaczenie.Jak uczucie.Chyba go pokocha łam,ale nie wiem za co.Haha,Arentowicz jak ty mnie śmieszysz do cholery!Jesteś parodią samej siebie i czymś czym gardzę w 100%.Przyszedł czas żeby odnaleźć głęboko skryte JA.Może pochodzę na jogę i zasnę na medytacji?To jedna z idiotycznych opcji kierująca moją rodziną.Dość tego.Chcę żebyś Ty mnie kochał,TY mnie kochała,Ty i Ty przy mnie była.Bo ja Was kocham a co to za miłość bez odwzajemnienia?